ecojazda.pl korzysta z ciasteczek! - to takie pliki, które zapisują się na komputerze...

ecojazda.pl

wtorek, 12 kwiecień 2016 15:35

Przez gorące hovearbordy mój niepozorny monocykl nie pojedzie na wakacje.

Napisane przez

Przez hoverboardy mój monocykl nie poleci ze mną na wakacje? “Powrót do przyszłości II” częściowo wcielił się w realne życie poprzez powstanie prawdziwego pojazdu prawie unoszącego się nad ziemią, czyli hoverborda, który sprawia że ludzie wpadają w prawdziwe zakłopotanie kiedy próbują wznieść się nad krawężnikami chodników, ale małe kółka stawiają im opór. Co prawda pomiędzy pojazdem z “powrotu do przyszłości” a samobalansującym hoverboardem jest sporo różnic… ale co tam. Każde dziecko załapie podobieństwo. Ponad to, mogą one samowolnie spalić twój dom albo zapalić się pod nogami.

Hoverbordy stały się najgorętszym newsem w zeszłym sezonie w Ameryce, a w tym sezonie i do Europy dotrą i to nie tylko dla tego, że sprzedają się jak szalone. Według US Consumer Product Safety Commission(CPSC) , doszło do 12 incydentów w Stanach Zjednoczonych, gdzie akumulatory litowo-jonowe w urządzeniach hoverbordo podobnych wybuchały, przyczyniając do pożarów niszcząc pokoje, a nawet całe domy. W lutym CPSC aktualizowało tę liczbę do co najmniej 52 raportów pożarów sprawionych poprzez urządzenia typu hoverboard. Łączna wartość szkód wyniosła ponad $ 2 miliony strat materialnych.

Pożary zaczynały się przy różnych okolicznościach. Według świadków, niektóre Hoverboardy eksplodowały podczas ładowania, inne podczas jazdy a jeden podczas gdy użytkownik siedział w pobliżu kiosku w centrum handlowym w Waszyngtonie. Ale w rzeczywistości było jeszcze więcej pożarów, przyczyną których stał się słynny hoverboard. Pożary były zgłaszane w Wielkiej Brytanii, nawet w Hong Kongu).

Przerażającym jest to, że nie ma konkretnej marki hoverboarda, której mógłbyś uniknąć. Wszystkie pojazdy tego typu pochodzą z tysiąca fabryk w Chinach - a każda etykieta na opakowaniu do dziś gwarantuje, że produkt nie wybuchnie. Na przykład, producenci ostrzegają, że należy korzystać tylko z oryginalnej ładowarki dostarczonej z produktem. To brzmi wręcz absurdalnie, zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie, że podobnej wtyczki do ładowania nie znajdziemy na żadnym innym typie urządzenia.

Podobnie wiele sprzedawców ostrzega przed przegrzaniem hoverboardów… ale kiedy ostatni raz trzeba było pomyśleć o przegrzaniu innych 1gadżetów takich jak laptopów i smartfonów? Po prostu podłączamy je i zostawiamy tam gdzie gniazdko, ufając, że one automatycznie zatrzymają przepływ energii elektrycznej, kiedy naładują się. Światowy przemysł lotniczy już zakazał przewozu hoverboardów liniami lotniczymi a dokładnie wszystkich pojazdów temu podobnych. O tym przeczytasz [tutaj]

A przyczyna pożarów jest bardzo prosta i tak naprawdę dość dobrze znana. Podobnie jak laptop, tablet lub telefon, taki i hoverboardy posiadają akumulatory litowo-jonowe, a tak się składa, że płyn pływający wewnątrz tych baterii jest łatwopalny. A jeżeli dochodzi do zwarcia w akumulatorze, to przyczyną są niewiarygodnie cienkie ścianki z plastiku, oddzielające przeciwne bieguny ogniw, przez co płynny elektrolit może nagrzewać się tak szybko, że eksploduje bateria.

 

 Od lat byliśmy świadkami potencjalnie śmiertelnych eksplozji telefonów znajdujących się w naszych kieszeniach lub laptopów w torbach. Jeżeli akumulatory litowo-jonowe są tak niestabilne, dlaczego wciąż ich używamy? A to dla tego, że energia w bateriach litowo-jonowych jest znacznie wyższa niż w akumulatorach które wykorzystują mniej materiałów palnych. (Innymi słowami, bateria litowo-jonowa może być mniejsza, lżejsza i dalej/dłużej na niej “pojedziemy”). Większość producentów nowoczesnych akumulatorów stosuje różne rodzaje środków bezpieczeństwa, a stosowanie się tym ogólnie przyjętym normom sprawia, że nasze komórki, laptopy i inna temu podobna elektronika coraz rzadziej eksploduje.

Istnieje też wiele standardów dla zmotoryzowanych skuterów i zabawek które działają bez zarzutów, lecz hoverboardy po prostu nie spełniają wymóg. Ale co chcieć, kiedy nowy produkt wychodzi z pod rąk amatorów? Świat zaczął przyciskać takich producentów, którzy amatorsko podchodzą do tworzenia gadżetów. Na razie zaczęło się od takich detalistów jak Amazon i Target które upewniają się czy baterie i ładowarki Hoverboardów zostały certyfikowane pod względem bezpieczeństwa. (Amazon obecnie wymaga od wszystkich sprzedających dostarczenia dowodu, że produkty są zgodne z normami ONZ 38,3, UL 1642 i UL 60950-1).

 

Zanim jednak odetchniesz z ulgą, powinieneś wiedzieć, że ten fakt iż baterie i ładowarki mogą być certyfikowane oddzielnie nie znaczy, że hoverboardy zostaną certyfikowane jako całość. Świat nie odetchnie z ulgą do puki wszystkie części nie zostaną przetestowane razem (czyli elektronika z obudową). A jeszcze jednym problemem jest brak możliwości wglądu do baterii podczas zakupu. Nie ma szans wiedzieć jaką elektronikę ma nasz hoverboard nie otwierając jego obudowy, czyli nie rozkręcając go.

Gdy wzrosła liczba eksplozji telefonów komórkowych w 2004 roku, wielu obwiniało tanie podróbki wykonane w Chinach. Mówiono, że chińskie baterie wtedy były produkowane wbrew standardom. To bardzo popularna teoria, jeśli chodzi o pożary, która znalazła zastosowanie również dla problemu z hoverboardami. „Istnieje kilka chińskich fabryk, które słysząc zarzuty, że używają innych baterii niż Samsung naprawiają ten problem momentalnie” - mówi kierownik sprzedaży chińskiego producenta hoverboard CHIC - "Taka naprawa polega na przyklejeniu etykiety z napisem Samsung i jeszcze zarzucą Ci kłamstwo i zniesławienie."

Ale Chiny nie powinni w ogóle doprowadzać do refleksji na temat jakości swojej produkcji. Bo przecież, praktycznie każdy wysokiej jakości produkt firmy Apple przechodzi chińską linię montażową. Nie wspominając już o Lenovo, chińskiej firmie, która jest jednym z czołowych światowych producentów komputerów. Jednak Chiny stały się znane z tego, że posiadają mnóstwo małych fabryk czyli tak zwanych naśladowców, które produkują przeróżną elektronikę w rekordowym czasie, ale sprzedają ją, zazwyczaj w krajach wschodnich. Takie produkty różnią się ceną. W Europie oczywiście, bo na wschodzie podróbki sprzedawane w cenie oryginału, bo to zazwyczaj jedyny dostępny produkt na rynku.

W czasie, gdy hoverboardy wystartowały w Stanach Zjednoczonych, było już zbyt wiele chińskich firm które mówiły, że wpadły na pomysł jako pierwsze. Dla tego każdy hoverboard jest podobny zarówno wyglądem jak i wnętrzem. USA w jedno lato zostało przepełnione mnóstwem hoverboardowo-podobnych podróbek. W Wielkiej Brytanii rząd już rozprawia się z tanimi Hoverboardami. Nie tylko jest zakaz jazdy na nich po drogach publicznych i chodnikach, ale Wielka Brytania podobno od października skonfiskowała i utylizowała już ponad 40 000 takich produktów a zbliża się wielkimi krokami nowy sezon letni – będą mieli jeszcze dużo pracy.



 

Ostatnio na forum