ecojazda.pl korzysta z ciasteczek! - to takie pliki, które zapisują się na komputerze...

ecojazda.pl

środa, 06 kwiecień 2016 20:04

Nadchodzi epoka aut elektrycznych. A co Polska na to?

Napisane przez
  W 2015 roku odbyła się 21 konferencja klimatyczna w Paryżu która zmieni losy ludzkości a już na pewno zrobi rewolucję w motoryzacji. Na podsumowaniu konferencji ogłoszono, że w ramach inicjatywy Zero-emission Vehicles do roku 2050 zostanie włożone mnóstwo wysiłku, żeby wszystkie nowe samochody osobowe nie emitowały z rur wydechowych ani grama CO2 czy innych, temu podobnych zanieczyszczeń. Czyli to oznacza, że świat wypełni się elektrycznymi autami.
 
Aktualnie w skład Zero-emission Vehicles wchodzą 9 stanów USA (New York, Oregon, Rhode Island i Vermont, Connecticut, Kolumbia Brytyjska, Kalifornia, Maryland, Massachusetts), jedna prowincja w Kanadzie (Quebek), ale również Niemcy, Holandia, Norwegia i Wielka Brytania.
 
Nie zbyt pociesznym zostaje fakt, że członkowie tej elektrycznej koalicji wpłyną na 40% olbrzymiego rynku pojazdów zasilanych napędem elektrycznym. Ale pomimo sceptyków świat odczuwa ten wielki rewolucyjny boom który zbliża się wielkimi krokami.
 
Z okazji już zaczynają korzystać producenci rzucając obiecankami i oczekiwaniami. Renault i Nissan zobowiązały się, że w 2020 roku aż 20% sprzedawanych aut będzie zasilanych prądem. Volvo przewiduje tylko 10%. Nissan zapowiada, że jego nowy Leaf przejedzie na jednym ładowaniu ok. 400 km. Audi pracuje nad nowym modelem e-tron o przybliżonym zasięgu do 500 km. Ale co najlepsze! Toyota obiecuje, że w 2050 roku nie będzie można już kupić aut tej marki zasilanych benzyną czy dieslem.
 
W sierpniu 2015 roku został przekroczony pierwszy milion sprzedanych aut elektrycznych. Najwięcej, aż 80% wszystkich aut sprzedały Renault-Nissan, Mitsubishi, GM, Tesla, Toyota, Ford, BMW i nawet Volkswagen (pomimo tylu afer z nim związanych). Po słonecznych drogach Kalifornii już jeździ ponad 60 tysięcy aut eklektycznych. W Norwegii próg eco-samochodów przekracza 15%, to jakieś 20 tysięcy pojazdów.
 
 
Nawet nasi sąsiedzi Niemcy są gotowi całkowicie zrezygnować z aut spalinowych na rzecz ludzkości i ekologii. Tutaj ważnym elementem jest żeby każdy dołożył swoją cegiełkę. Pytanie czy Polska, która pozostaje okrążona węglowymi okopami weźmie pod uwagę tę światową transformację? Czy dołoży tą cegiełkę, tak potrzebną ludzkości, żeby nie tkwić w ciągłym smogu i konflikcie nie tylko z całą Europą ale też z całym światem (USA i Chinami włącznie). Zobaczymy czy polska dokona tej ciężkiej zmiany czy zostanie ofiarą transformacji.
 

Ostatnio na forum